Andaluzja

Pomarańczowa zima

Pomarańczowa zima

To była końcówka listopada. Astronomiczna zima miała nadejść dopiero za trzy tygodnie, a ja już marzyłam o utopieniu wyimaginowanej Marzanny i pożegnaniu chłodnych i zbyt krótkich dni. Nigdy nie lubiłam zimy i nie zmieniła tego nawet przeprowadzka na południe Europy....

Listopad na Instagramie

Listopad na Instagramie

Bywają takie tygodnie, że blog zamiast rozkwitać, zaczyna zachodzić pajęczyną. Natłok zajęć sprawił, że przez ostatnie kilkanaście dni brakowało mi na pisanie zarówno czasu, jak i sił. Dość! Czas na odkurzanie - zarówno bloga, jak i wspomnień. Jak nakazuje blogowa...

Andaluzja o smaku oliwy

Andaluzja o smaku oliwy

Pamiętacie jeszcze, kim chcieliście zostać w młodości? Jaki był Wasz wymarzony zawód? Ja pamiętam doskonale. Marzyłam, żeby zostać nauczycielką, prezydentem RP, trenerem koszykówki (najlepiej Anwilu Włocławek) oraz kiperem. Pozwólcie, że nie będę wchodzić w szczegóły....

Tak świętuje Andaluzja cz.3

Święty Łukasz musi mieć spore poczucie humoru. Zabawy też musi lubić. W innym wypadku tamtego październikowego popołudnia cisnąłby z nieba w kierunku Sewilli i okolic przynajmniej kilkoma piorunami. Zesłał jedynie trochę deszczu, który i tak nie zepsuł nam...

Tawerna mosto płynąca

Tawerna mosto płynąca

Siedzę właśnie w jednej z sieciowych kawiarni w centrum Sewilli. Jest wygodnie, przytulnie, w powietrzu unosi się aromat świeżo zmielonej kawy. Lubię tu przychodzić. Z książką, laptopem, gazetą. Dobrze mi się tu pracuje, dobrze odpoczywa i relaksuje. Jest tylko jedno...

Październik na Instagramie

Październik na Instagramie

Nadszedł listopad, a wraz z nim pora na podsumowanie minionego miesiąca. Tradycyjnie bazą wyjściową do wspomnień będą dla mnie wybrane zdjęcia, które w październiku opublikowałam na Instagramie. We wrześniu miałam manię fotografowania jedzenia, a w...

Kordoba i gigantyczne omlety

Kordoba i gigantyczne omlety

Pod najważniejszą świątynią Kordoby zawsze jest pełno ludzi. Jedni chcą zwiedzić jej wnętrze, inni - pomodlić się przez chwilę. Założę się jednak, że nie wpadniecie na to, kim są ci, którzy stanowią trzecią grupę osób okupujących niemal bez przerwy murek zabytkowej...

Wrzesień na Instagramie

Wrzesień na Instagramie

Przejrzałam właśnie zdjęcia, które opublikowałam we wrześniu na moim profilu na Instagramie i zdałam sobie sprawę, że z zewnątrz może wyglądać, jakbym przez ten miesiąc nie robiła nic innego, jak...jadła. Fakt, wrzesień był bardzo "gastronomicznym" miesiącem....

Kadyks, plaża i smażone rybki

Kadyks, plaża i smażone rybki

Czasem do szczęścia potrzeba tak niewiele. Nic tak nie poprawia mi humoru, jak tutka smażonych rybek i owoców morza, a następnie piknik na plaży La Caleta w Kadyksie. Plaż w Andaluzji jest całe mnóstwo; prawie na każdym kroku można zjeść coś smacznego. Nie wiem jednak...

Sierpień na Instagramie

Sierpień na Instagramie

Uff!!! Jak dobrze, że już skończył się sierpień. Gdybym chodziła jeszcze do szkoły, albo gdybym miała wówczas urlop, to na pewno bym tak nie napisała. W tym roku przyszło mi jednak spędzić niemal cały sierpień w gorącej jak rozgrzana patelnia Sewilli. Cieszę się, że...

Galopem po plaży

Galopem po plaży

Przez wiele lat grałam w lotto i nie wygrałam nawet złotówki. Jedyne "konkursy", jakie wygrywałam, to takie, w których trzeba najpierw złożyć zamówienie, by następnie dostać bezwartościowy gadżet i jeszcze pokryć za niego koszt przesyłki. W tym miesiącu szczęście w...

El Rocío i pielgrzymka w rytmie flamenco

El Rocío i pielgrzymka w rytmie flamenco

Popijałam właśnie chłodne piwo w portugalskiej Tavirze, gdy zabrzęczał mój telefon. Jedna z moich najlepszych sewilskich koleżanek wysłała mi króciutkiego SMS. Zapytała, czy w zbliżający się wtorek "miałabym ochotę nieco poimprezować i pośpiewać flamenco?". - Jasne,...

Maj w Instagramie

Maj w Instagramie

Profil na Instagramie założyłam właściwie z ciekawości. Na początku bardzo rzadko dodawałam tam zdjęcia. Z czasem jednak polubiłam tą wirtualną przestrzeń i coraz częściej zaczęłam dzielić się moimi fotografiami. Chciałam w ten sposób uchwycić chwile, którymi w danym...

Grenada – kwiaty i flamenco

Grenada – kwiaty i flamenco

Gdy wstajesz z łóżka i pierwsze co widzisz przez okno, to panie w sukienkach flamenco, to wiedz, że coś się dzieje. I będzie się działo przez cały dzień i całą noc, aż do bladego świtu. Andaluzyjskie fiesty są kolorowe, głośne, spontaniczne i bardzo długie. Kończą się...

Spacerkiem po Frigilianie

Spacerkiem po Frigilianie

Zawsze mam problem z pierwszym zdaniem. Chcę, żeby każdy mój tekst zaczynał się idealnie: lekko, trafnie, zabawnie. Tymczasem już od trzech godzin po głowie chodzi mi tylko takie zdanie: "Do andaluzyjskiej Frigiliany pojechałam, żeby najeść się bigosu". Sami...