Seleccionar página

Sidi Bou Said należy do najchętniej odwiedzanych miasteczek Tunezji

Takiego dźwiękowego miksu, jaki zastał mnie w tunezyjskim Sidi Bou Saïd o poranku, nie powstydziłby się najlepszy DJ. Siedziałam na tarasie niewielkiej kawiarenki i wsłuchiwałam się w bulgotanie fajki wodnej przeplatanej ćwierkaniem kanarków. Koło dziewiątej dołączył chropowaty śpiew muezzina nawołującego wiernych do modlitwy. W tle rozbrzmiewały niezrozumiałe dla mnie pokrzykiwania sprzedawców pamiątek.

Zamówiłam szklaneczkę miętowej herbaty z dodatkiem pływających orzeszków i rozsiadłam się na metalowym krzesełku. Byłam gotowa chłonąć atmosferę Sidi Bou Saïdponoć najładniejszej tunezyjskiej miejscowości. Wysoki Tunezyjczyk ze stolika obok nadal zaciągał się fajką wodną; nad nami unosił się słodkawy tytoniowy obłoczek.

Miejsce moich obserwacji i porannej herbaty nie było przypadkowe. Z tarasu “Café des Nattes” jak na dłoni widać główną uliczkę wioski pełną drzewek pomarańczowych i kramików z upominkami. To tutaj każdego dnia krzyżują się drogi miejscowych i obwieszonych aparatami fotograficznymi turystów.

W Sidi Bou Said warto pójść na kawę do Cafe des Nattes

Niecałe sto lat temu gościem kawiarenki bywał Antoine de Saint-Exupéry, autor “Małego Księcia”. Jak wielu przyjeżdżających do Sidi Bou Saïd pisarzy i malarzy poszukiwał tu spokoju oraz inspiracji. Wśród biało-błękitnych domków obwieszonych kolorowymi kwiatami natchnienie musi przychodzić łatwiej.

Przyjemnie jest pokluczyć wąskimi uliczkami Sidi Bou Said

Bo w Sidi Bou Saïd niemal wszystko jest biało-błękitne. Spacerując labiryntem wąskich uliczek można się przekonać, że ściany wszystkich kamienic bielone są wapnem. Kontrastu dodają im pomalowane na turkusowo lub mocno niebiesko drewniane drzwi w kształcie łuków oraz artystycznie powyginane kraty okienne.

Spacerując po Sidi Bou Said

Kilkugodzinny pobyt w Sidi Bou Saïd kończę filiżanką kawy w “Café des delices”. Mimo połowy stycznia, w powietrzu unosił się przyjemny wiosennny wietrzyk.

Moje ulubione miejsce w Tunezji, kawiarnia “Cafe des delices”

Kawiarniane stoliki rozlokowane są na kilku poziomach na opadającym w kierunku Zatoki Tuniskiej wzniesieniu. I tu dominuje biel i błękit: białe domy malowniczo wtapiają się w błękit fal i morza. Sceneria godna idealnej popołudniowej kawy…