Alicante w Hiszpanii

Alicante to jedno z miejsc, które chcę odwiedzić odwiedzając region Walencji. Fot. (cc) – Carlos el hormigo

Słońce, plaża i paella. Taki mam plan na najbliższe dni. Oczywiście – w dużym skrócie.Wiecie już gdzie jadę w kolejną podróż po Hiszpanii? Zostały mi jeszcze 24h na spakowanie torby i witaj Walencjo i Murcjo! Witaj paello, witaj sjesto na plaży, witaj pierwsza kąpieli w Morzu Śródziemnym! Witaj też samochodzie – mam nadzieję, że będziesz sprawować się dobrze, bo przed nami do przejechania z góry do dołu jakieś 2500 kilometrów.

Żeby tradycji stało się zadość, dziś przedstawiam Wam skrót moich planów na najbliższą podróż.

Hiszpańska plaża

Gdzieś tam, na plaży… Fot. (cc) – d6v1d

1. Kawa w towarzystwie rekinów – Walencja

Oceanarium w Walencji

Oceanarium w Walencji. Fot (cc) – Pablo Monteagudo

W Walencji znajduje się jedno z największych oceanariów na świecie. Można tutaj zobaczyć morskie zwierzątka niemal z każdego zakątka naszego globu. Jest też i podwodna restauracja, której ściany są przezroczyste i widać przez nie wszelkie pływające stworki. Kawka w towarzystwie rekinów i płaszczek? Czemu nie!
2. Zobaczyć plantację ryżu i zjeść paellę – Walencja / Albufera
Paella

Podobno najlepszą paellę można zjeść w okolicach Walencji. Fot. (cc) – jovike

Okolice Walencji to dobra okazja, by zobaczyć plantacje ryżu i zjeść wyborną paellę nadzianą różnorodnymi morskimi żyjątkami (ale nie, tym razem nie będzie to rekin, tylko krewetki i małże).

Tak, tak – to właśnie stąd pochodzi to kultowe danie. I żeby było ciekawie, paella była początkowo potrawą dla biednych. Do ryżu, którego zawsze było w okolicach pod dostatkiem, dodawało się “co popadło” (łącznie ze ślimakami z ogródka). Współcześnie jest jak międzynarodowa wizytówka Hiszpani. Narodowy specjał podawany szczególnie na niedzielny obiad.

3. Wynająć łódeczkę i popływać po jaskiniach – La Vall d’Uixó

Albufera

Chciałabym również popływać łódeczką po lagunie Albufery. Fot (cc) – Paco CT

Nieco na północ od Walencji znajdują się jaskinie wypełnione częściowo wodą – to podziemna rzeka San José, po której można popływać wynajetą łódeczką. Zobaczyć stalaktyty i inne dziwaczne skalne formacje z takiej perspektywy – bezcenne!

4. Popływać w cieplutkiej (?) lagunie Morza Mniejszego – Murcja

Mar Menor w Hiszpanii

Mam nadzieję, że uda mi się tutaj wykąpać. Fot. (cc) – eutrophication&hypoxia

Na zdjęciu, po prawej stronie, widać Morze Śródziemne, potem mamy pas piachu i kolejny zbiornik wodny. To jest właśnie cieplutka laguna  – Mar Menor, czyli Morze Mniejsze (zobacz, gdzie to jest na mapie). Ponieważ laguna jest dość płytka, woda nagrzewa się dość szybko, dzięki czemu jest to idealne miejsce na kąpiele wodne i słoneczne nawet przed letnim sezonem. Plan jest taki, że w przerwie w podróży popływam tutaj i ja.

5. Posmakować horchatę – Walencja

Horchata

Horchata pochodzi z Walencji i okolic. Fot (cc) – kern.justin

A oto i kolejny gastronomiczny hit regionu, horchata. To napój z migdałów ziemnych, który o ile pamiętam z czasów praktyk na Costa Brava, wygląda lepiej niż smakuje. Skoro jednak będę w “stolicy” horchaty, trzeba będzie spróbować.

6. Pobuszować w gaju palmowym – Elche

Gaj palmowy w Elche

Gaj palmowy w Elche. Fot (cc) – jrgcastro 

W Elche znajduje się największy w Europie Las Palmowy i choć już tutaj raz byłam, z przyjemnością powtórzę spacer pośród daktyli i cytrusów.

7. Spacerkiem po Rzymskim Imperium – Cartagena

Kartagena w Hiszpanii

Rzymskie pozostałości w Kartagenie. Fot (cc) – Alexandre López Conesa

Cartagen, położona w Murcji pełna jest śladów rzymskiej przeszłości. Lubię miasta, w których mogę poczuć się jak w Rzymie…

Który punkt programu się Wam najbardziej spodobał? Co byście dodali?