Seleccionar página
Pomarancze Sewilla

Zamiast bieli śniegu, Sewilla zimą przybiera kolor…pomarańczowy. Na drzewach aż roi się od pomarańczy

Wielu sewilijczyków nigdy w życiu nie widziało śniegu. Po raz ostatni biały puch przykrył ulice tego miasta w 1954 r. Jeśli nie biały, to jakie kolory dominują więc w stolicy Andaluzji zimą? Według mnie pomarańczowy. Pod koniec roku zaczynają dojrzewać owoce drzew pomarańczowych, wlewając w serca swoimi jaskrawymi barwami spore ilości optymizmu.

A jak jest z temperaturami? Zdarza się, że jeszcze w listopadzie jest na tyle ładnie, że można posiedzieć na plaży (polecam np. wioskę Nerja na Costa del Sol). W lutym zdarzyło mi się nieraz chodzić na krótkich rękawkach. Generalnie jednak w najchłodniejsze miesiące roku trzeba liczyć się w Sewilli z temperaturami sięgającymi 10-15ºC w ciągu dnia i ok. 5ºC w ciągu nocy. Deszcz pada dość rzadko, dużo więcej opadów można spodziewać się na wiosnę.

“Obruso-koce”?

Stolik Sewilla

To wcale nie jest taki zwykły stół…Źródło fot. flicker (cc) – JoséMariaMorenoGarcía

Wiem, że zabrzmi to dziwnie, ale niektórzy Andaluzyjczycy lubią ogrzewać się obrusami. I to obrusami, które zwisają ze stołów. W chłodne, deszczowe dni przykrywają się nimi aż po szyje. Do takiej konkluzji doszłam podczas pewnego listopadowego wieczora, zaledwie kilka miesięcy od mojej przeprowadzki do Hiszpanii.

Następnie zwróciłam uwagę, że domowe obrusy są zazwyczaj dość długie i grube, takie misiowate. Czasem mogą się kojarzyć z eleganckimi kocami. Oczywiście nie zobaczymy tego w barach, czy w restauracjach, a jedynie przebywając w gościnie w hiszpańskich domach.

O co chodzi? Otóż w większości andaluzyjskich domów nie ma centralnego ogrzewania. Mieszkania przystosowane są do długich, letnich miesięcy. Podłogi wyłożone są zimnym marmurem po którym przyjemnie stąpa się jedynie od marca do października. Stół i jego kocowaty obrus pełnią więc zimą rolę jednego z nielicznych ciepłych zakątków w domu. 

Słońce pod stołem

Pewnego listopadowego wieczora pojechałam w odwiedziny do mojej sewilijskiej koleżanki. Kiedy weszłam do jej mieszkania, to właściwie to nie wiedziałam, czy zimniej było na dworzu czy w domu. Niestety południowohiszpańskie bloki posiadają dość cienkie ściany, okna są z reguły pojedyncze, a podłogi wykładane są marmurem. Jak mogłby więc być przyjemnie ciepło, skoro nie ma centralnego ogrzewania?

Ogrzewanie Hiszpania

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu zamiast “słoneczka” pod stołami rozkładane były rozżarzone węgle. Źródło fot. flickr (cc) – fenriqueblog

Usiadłam przy stole. Nagle poczułam żar bijący prosto w stopy i aż podskoczyłam ze zdziwienia. Tak właśnie poznałam kultowy sprzęt gospodarstwa domowego Andaluzji: grzejnik-słoneczko, specjalnie przystosowany do wkładania pod stoły. “Słoneczko” służy oczywiście do ogrzewania, podczas gdy obruso-koc służy jako dopełnienie “systemu grzewczego”. Polega ono na stworzeniu ciepłego “kokonu” i… nieruszaniu się z miejsca.

Fakt, przyjemnie się siedzi w takim miejscu. Niestety, sytuacja komplikuje się, gdy musimy iść do toalety, kuchni, czy chcemy położyć się spać. Wówczas fala zimna zalewa z podwójną siłą, a marmur bezlitośnie oddaje cały swój chłód. “Wynalazek” ten nazywany jest po hiszpańsku mesa camilla, czyli po prostu stół-leżanka. Swoją popularność zdobył przede wszystkim niewielkimi kosztami utrzymania, jak i tym, że sprzyja tak ulubionym przez Hiszpanów, wspólnym spotkaniom przy stole. W końcu poza obrębem stołu jest po prostu zimno!

Ogrzewanie Sewilla

Mesa-camilla w pełnej okazałości. Ta dziura na dole, to specjalne miejsce na grzejnik lub…”klateczkę” z rozżarzonymi węgielkami. Źródło fot. Altur

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu pod stołami nie umieszczane były grzejniki elektryczne, ale…żarzące się węgle. Umieszczano je w czymś w rodzaju klateczek, które przypominają nieco klatki na ptaki. Obecnie taki system ogrzewania stosuje niewiele osób, choć każdego roku usłyszeć można w programach informacyjnych o pożarach, które zostały wywołane przez węgielki ze “stołu-leżanki”. Słyszałam także o innej dolegliwości wynikającej z takiego sposobu ogrzewania. Nosi nazwę “skóra ślimaka” i  odnosi się do oparzeń stóp, które pokrywają specyficznie wyglądające bąble…

Byle do wiosny!

Kwiaty migdałowca

Najlepszą porą roku na odwiedzenie Sewilli jest wiosna. W mieście kwitną kwiaty pomarańcze, a na obrzeżach – migdałowce

Prawda, że brzmi jak historia z innej epoki, innego świata? Tak, choć z drugiej strony współczesna mesa camilla ma często bardzo modne wzory, stając się prawdziwą ozdobą salonu. Z resztą taki sposób ogrzewania coraz rzadziej można zobaczyć gdzie indziej niż w Andaluzji.

Taki właśnie jest ten region: to mieszanka tradycji z nowoczesnością. I dlatego tak bardzo lubię tu mieszkać, choć zdecydowanie wolę centralne ogrzewanie. Na szczęście zima w Sewilli nie trwa zbyt długo. Już w drugiej połowie lutego można nieraz poczuć początek wiosny…