Seleccionar página
Alhambra

Jeszcze w połowie czerwca górskie szczyty były ośnieżone, źródło (cc) – momo go

Poszukiwanie najpiękniejszych zachodów słońca zaprowadziło mnie w sierpniu do Grenady. Tą nieco sentymentalną podróż zawdzięczam pewnemu hiszpańskiemu staruszkowi, którego poznałam kilka miesięcy wcześniej w Torremolinos. Dość zaskakująco, swój udział w podjęciu decyzji o podróży miał również…Bill Clinton.

– Psst! – na zakończenie naszej burzliwej rozmowy o korridzie i gonitwach byków, starszy pan postanowił wyjawić mi swój sekret.

Sciszając głos powtórzył dwa razy

– Nigdy nie poczujesz ducha Andaluzji, jeśli nie przeżyjesz zachodu słońca nad Alhambrą, najlepiej z  punktu widokowego Mirador de San Nicolas. Od wielu lat chodzę go oglądać chociaż raz w miesiącu – ciągnął dalej. Nawet ten, no…ten cały Bill Clinton mówił, że to najpiękniejszy zachód słońca na świecie.

Grenada i zachód słońca

Niebo nad Granadą…źródło (cc) – franz88

Dwa miesiące później pojechałam do Grenady, ale starszego pana już nie spotkałam.

Było za to wiele innych osób. Mimo, że do zachodu słońca brakowało jeszcze dwóch godzin, punkt widokowy tętnił życiem. W powietrzu czuć było atmosferę oczekiwania, a najlepsze miejsca na murku były już zajęte.
Punkt widokowy na Alhambrę

Oczekując na zachód słońca nad Alhambrą…

Wśród zebranych było sporo turystów, chociaż nie brakowało też miejscowych. Wielu miało ze sobą kanapki, napoje i aparaty fotograficzne. Z każdą minutą robiło się coraz tłoczniej.

Widok na Alhambrę

Punkt widokowy zaczyna się zapełniać…

Gdy słońce zaczęło chylić się ku zachodowi, radosny gwar zebranego tłumu rozdarł lekko ochrypły głos cygańskiego grajka (posłuchaj podobnego występu), który od godziny krążył po placyku ze swoją starą gitarą i szklaneczką zimnego piwa.

Alhambra nocą

Noc nad Alhambrą

Mijały kolejne godziny, ale na placu czas jakby się zatrzymał. Nawet po północy tylko nieliczni decydowali się na powrót do swoich hoteli i domów.

Siedzieliśmy tak na rozgrzanym od słońca murku wpatrując się, jak urzeczeni na podświetlone mury Alhambry i tajemniczo majaczące w tle szczyty Sierra Nevada. Słuchaliśmy pełne pasji flamenco i nie chcieliśmy, aby ta chwila kiedykolwiek się skończyła…