Seleccionar página

Dziś o tym, jak w jednym z barów w centrum Sewilli można poczuć się, jak w “Misiu” Barei. Ja: Poproszę dwie grzanki z masłem i pomidorem. Kelnerka: Co?! Nie wiem, czy tak można. Ja: ??? Kelnerka: Zapytam w kuchni. 

Mija pół minuty, wraca

Nie, kuchnia nie zezwala na wydawanie grzanek z masłem i pomidorem. Może być albo tylko z masłem, albo tylko z pomidorem.

Ja: ???
Julia: Weź jedną z samym masłem i drugą z samym pomidorem i same sobie złożymy
Ja: To ja poproszę jedną kanapkę tylko z pomidorem, a drugą z samym masłem.
Kelnerka: OK!
Ja: ???????? (w myślach: “Nie ma takiego miasta Londyn. Jest tylko Lądek, Lądek Zdrój…”)
Na szczęście talerze nie były przykręcone śrubą 🙂