Seleccionar página
Semana Santa w Sewilli

Tragarze platform zwani są costaleros

Dziś zapraszam do bliższego poznania tych członków bractw, którzy biorą udział w procesjach “w ukryciu”. Mowa o tragarzach platform zwanych costaleros. Rzadko mamy okazję by ich zobaczyć, ponieważ znajdują się pod platformami. Podczas procesji możemy właściwie zobaczyć tylko rytmicznie poruszające się pod platformą stopy; albo wtedy, gdy dochodzi na trasie do przerw na wypoczynek.

Poniżej, zapraszam do obejrzenia zdjęć, zrobionych w centrum Sewilli  przedstawiąjacych trening tragarzy przygotowujących się do wielkotygodniowych procesji. Tak naprawdę tylko podczas przygotowań możemy zobaczyć na czym polega ich praca. Drewniane, bądź metalowe struktury nie są bowiem jeszcze okryte dekoracyjnym materiałem, a zamiast figur, układane są na górze worki z piaskiem o podobnej wadze co platformy prezentowane podczas procesji.

Costaleros przygotowują się do procesji Semana Santa

Pod każdą platformą znajduje się od 30 do 50 tragarzy

Pozostając przy wątku treningów, poniżej zapraszam do obejrzenia dwóch filmików. Oba przedstawiają pracę costaleros bractwa El Beso de Judas (Wielki Poniedzialek), z tą różnicą, że pierwszy filmik jest tylko treningiem, a drugi spektakularnym rezultatem ich wysilków.

Słowo costalero, pochodzi od wyrazu costal, oznaczający miękki material, który zakładają na głowę i barki, celem ochrony przez ciężarem, który zaraz będą nieść (widczne na fotografii rozpoczynąjacej posta). W dawnych czasach, costalerosbyli najsilniejsi pracownicy sewilijskiego portu i stoczni, którzy dorabiali do pensji nosząc w ciagu Wielkiego Tygodnia te niezwykłe platformy.

Z czasem jednak, praca zarobkowa przemieniła się w przywilej, należący obecnie wyłącznie do członków danego bractwa, cechujacych się oczywiście dobrzm zdrowiem i kondycją fizyczną. Obecnie z 60 bractw, które uczestniczą w procesjach, tylko bractwo Santa Marta nadal płaci swoim costaleros za pracę. Niemniej jednak nie są to przypadkowe osoby- wszyscy oni należą do bractwa.

Platformy, które dźwigają, ważą po kilkaset kilogramów, dochodząc nawet do 2000kg w przypadku  na przykład bractwa Los Caballos. Mimo, iż ciężar ten rozkłada się na ponad 50 osób, możemy sobie wyobrazić ogrom wysiłku, jaki muszą oni włożyć w przemieszczanie platform. (obliczono, że średnia waga ze wszystkich procesji, jaka przypada na jednego costalero to 35 kg) Niestety znane są z przeszłości przypadki śmierci los costaleros podczas noszenia platform…

Tragarz w pracy

Każde bractwo dysponuje dwoma, bądź trzema grupami costaleros, które wymieniają się średnio co 45-60 minut, przy czym co kilkadziesiąt kroków dochodzi do kilkuminutowych przerw na odpoczynek. Przed opuszczeniem kościoła, każdy costalero otrzymuje tzw. rozkład zmian, by wiedział dokładnie, w którym miejscu i o której godzinie musi być gotowy do noszenia platformy. Sprawna wymiana kilkudziesięciu costalerosjest niezwykle ważna dla zachowania ciągłości i punktualności procesji.

Warto też dodać, iż nie wszystkie platformy ze swoimi figurami przemieszczane są w ten sam sposób. Los costaleros nie idą po prostu jednostajnym krokiem- w zależnosci od bractwa, bądź poruszają się w rytm muzyki, bądź tak poruszają platformami, by sprawiały wrażenie, że płyną, bądź kołyszą się miarowo.

Niekiedy bramy wejściowe do kościoła są tak wąskie i niskie, że los costaleros muszą wyprowadzać figury…na klęcząco! Koniecznie obejrzyjcie filmik przedstawiający wyjście figury Matki Boskiej bractwa San Esteban. Zadanie wyprowadzenia wydaje się wręcz niemożliwe, i wzbudza niemałe emocje wśród zgromadzonych wokół osób.

Oglądając ten filmik, można usłyszeć też męski głos, dyrygujący zespołem costaleros. Ta osoba, to tzw. capataz, obecna przy każdej platformie ze względu na to, że los costaleros nie widzą trasy po której się poruszają i potrzebują swego rodzaju przewodnika po trasie procesji.