Seleccionar página
Kilka dni temu znalazłam w prasie ogłoszenie dotyczące darmowych  promocyjnych zajęć z TauroPilates. Zaraz, zaraz- pomyślałam- pilates to mniej więcej wiem co to jest, ale tauro-pilates? W końcu po hiszpańsku tauro- to coś związanego z bykiem/korridą. A więc: byko-pilates? 🙂

Dla niewtajemniczonych, podam za Wikipedią definicję pilates: “system ćwiczeń fizycznych wymyślony na początku XX w. przez Niemca JH Pilatesa, którego celem miało być rozciągnięcie i uelastycznienie wszystkich mięśni ciała. System pilates to połączenie jogi, baletu i ćwiczeń izometrycznych. Wg założeń Pilatesa metoda ta przyczyniać się ma do: wzmocnienia mięśni bez ich nadmiernego rozbudowania, odciążenia kręgosłupa, poprawy postawy, uelastycznienia ciała, obniżenia poziomu stresu oraz ogólnej poprawy zdrowia osób ćwiczących”.

Hiszpania, jako kreatywny naród kochający korridę, wymyśliła wariacje na temat pilatesu, a więc ćwiczenia fizyczne wykorzystujące ruchy i gesty stosowane przez toreadorów podczas korridy! Nie wiem na ile jest to zabieg marketingowy, a na ile faktycznie można wzmocnić organizm, jednak coś mi się wydaje, że skorzystam z darmowej oferty…Ot, choćby dlatego, by poznać część “artystyczną” korridy, bo jak pewnie wiedzą moi Czytelnicy, za samą ideą walk byków zdecydowanie nie jestem.

Odkąd mieszkam w Andaluzji, jakby nie było bastionie walk byków, zastanawiałam się wielokrotnie, dlaczego korrida jest tu tak popularna (choć faktycznie, coraz mniej). Tłumaczono mi, że to połączenie sztuki z tradycją; kolory, muzyka, spektakl, gra na śmierć i życie. Najczęściej jednak pojawiało się słowo sztuka…I chyba trudno sie nie zgodzić, że płynne ruchy toreadorów i matadorów są piękne…tylko po co męczyć te biedne byki?
Pomysl TauroPilates (jakby inaczej!), powstał w Sewilli. Niejaka Mar Gutiérrez przez wiele lat próbowała przedostać się do świata korridy, jednak bez skutku. Zrezygnowana, podjęła pracę w jednym z sewilijskich fitness clubów, gdzie przyszedł jej do głowy pomysł, by niezrealizowane marzenia o sztuce toreowania przenieść na grunt fitnessowy.
Pierwsi instrukturzy TauroPilates są ekspertami zarówno w fitnessie, jak i sztuce walk byków. Mimo, iż ta odmiana pilatesu dopiero raczkuje w Hiszpanii, już mowi się o ekspancji do klubów na całym świecie. Ciekawe, czy i do Polski dotrze już niedługo?
Podczas zajęć, oprócz ciężarków, uczestnik dostaje kapoty i mulety…dokładnie tak, jak podczas korridy. Nawet muzyka, która towarzyszy zajęciom, pochodzi z prawdziwych aren walk byków.
No cóż, będzie trzeba spróbować i sprawdzić!:)