Seleccionar página
Plaża w Marbelli

Na jednej z plaż Costa del Sol

To było gdzieś na Costa del Sol. Było upalne lipcowe popołudnie – z nieba lał się żar, a ja szukałam choć odrobiny cienia pod starym wiklinowym parasolem. Musiała być już czternasta, bo zamiast zapachu morza mój nos wyczuwał ziemniaczane omlety i smażone krewetki. Hiszpanie zasiadali do obiadów. Kolorowe plażowe ręczniki w kilka chwil przekształciły się w prowizoryczne stoły.

Plaża w Marbelli

Wypoczynek na plaży przed procesją w Torremolinos

– Ty chcieć masaż stóp?  – powtórzył uśmiechając się od ucha do ucha

– Yyee, nie, gracias – odpowiedziałam zaskoczona. Lody, torebki, napoje – handel obnośny na plażach kwitnie od dawna, ale nigdy wcześniej nie widziałam Chińczyków proponujących masaże stóp.

Niezwykła procesja

Fiesta w Andaluzji

Figura Matki Boskiej z Gory Karmel rozpoczyna pielgrzymkę

Zostawmy jednak plażowanie i masaże. Tamtego dnia przyjechałam w okolice Malagi z zupełnie innego powodu. 16 lipca jest dla Andaluzyjczyków datą szczególną.Obchodzone jest wówczas Wspomnienie Matki Boskiej z Góry Karmel, patronki hiszpańskich rybaków i marynarzy. Nawet w maleńkich nadmorskich miasteczkach odbywają się z tej okazji uroczyste procesje. Ja wybrałam się do Torremolinos.  

Gdy nadchodzi zmierzch, figurka Matki Boskiej, która na codzień zdobi jeden z miejscowych kościołów, umieszczana jest na pokładzie rybackiego kutra. W ten symboliczny sposób błogosławi morze, dając nadzieję na sprzyjające połowy.

Wielkie oczekiwanieW powietrzu dało się wyczuć atmosferę oczekiwania. Choć słońce dawno schowało się za horyzontem, plaża w Torremolinos pękała w szwach. Skalny brzeg przypominał nieco amfiteatr, na którym zgromadziły się tłumy oczekujące na spektakl. Na plaży trwała polowa msza święta.

Fiesta w Andaluzji

Oczekując na początek procesji Matki Boskiej z Góry Karmel w Torremolinos

Tymczasem na morzu, zaledwie kilkaset metrów dalej, trwały przepychanki. Dookoła kutra, na który lada chwila miała zostać wniesiona figurka Matki Boskiej, zgromadziły się prywatne łódeczki i statki, których właściciele liczyli na jak najlepsze widoki w trakcie procesji.

¡Viva la Virgen del Carmen!

Święto w Andaluzji

Pielgrzymującą figurkę najlepiej oglądać z morza, z łódki lub kutra rybackiego

Wraz z końcem mszy wystrzeliły petardy i rozbrzmiały radosne okrzyki: – ¡Viva la Virgen del Carmen!- Niech żyje Matka Boska z Góry Karmel! 

Prawie dwumetrowa figura spoczęła na barkach kilkunastu marynarzy. W blasku fleszy i dyskretnie ocieranych ze wzruszenia łez trafiła na pokład rybackiego kutra rozpoczynając prawie godzinną procesję wzdłuż śródziemnomorskiego wybrzeża…