Seleccionar página

Przenosimy się nieco ponad 400 kilometrów na południowy wschód  od Sewilli, do prowincji Almeria. To kraina słońca, plaży, piratów, Dzikiego Zachodu i morza…pomidorów! Ta część Andaluzji jest dużo mniej znana w Polsce niż choćby Costa del Sol, czy Sierra Nevada w pobliżu Grenady.Rejon ten kryje jednak niesamowite bogactwo przyrodniczo- kulturowe, które warto poznać. Po wakacyjnej przygodzie w tamtych stronach, muszę przyznać, że jestem oczarowana.

Dzisiejsza opowieść dotyczyć będzie niezwykłego miejsca- tajemniczej plaży zwanej Plażą Umarłych (Playa de los Muertos)…miejsca, które kryje w sobie niesamowite kontrasty i jakiś dziwny, niewytłumaczalny urok…

Jesteśmy w południowo-wschodniej Andaluzji. A dokładnie w obrębach Parku Narodowego Cabo de Gata. To podobno tutaj znajdują się najpiękniejsze plaże Europy. Krystaliczna woda z wielobarwnymi żyjątkami, ponure klify spływajace do morza, tajemnicze jaskinie, w których szukali schronienia piraci…Raj dla plażowiczów, miłośników przyrody, szukających odpoczynku z dala od masowej turystyki.

Plaż i malusieńskich zatoczek w tym rejonie jest wiele, ale tylko o jednej nie milknie żadne turystyczne forum. To Plaża Umarłych- Playa de los Muertos…

Aby do niej dojść koniecznie trzeba zabrać…wygodne buty i GPS. Mimo, iż Plaża Umarłych zdobyła ostatnio olbrzymi rozgłos “z ust do ust”, wygląda na to, jakby komuś zależało na utrzymaniu za wszelką cenę w sekrecie tego miejsca. Na próżno szukać drogowskazów i oznaczeń, tak popularnych w Hiszpanii. Na próżno szukać wypożyczalni leżaków, ratownika, baru z lodami, czy choćby najmniejszego natrysku i toalety. Po zaparkowaniu koło drewnianej budki z Informacją Turystyczną, kończą się wszelakie udogodnienia.

Jest za to stroma, kamienista droga, którą trzeba zejść, by w końcu naszym oczom ukazała się przezroczysta woda i charakterystyczna, czarna skała.

Czarna, wulkaniczna skała górująca nad krystaliczną wodą była przez długie lata niemym świadkiem dramatów rozgrywajacych się w tych częściach Morza Śródziemnego: morderczych walk piratów i tragicznie zakończonych morskich wypraw handlowych. Z przezroczystych wód wyłowiono popychane silnymi prądami morskimi ciała niejednego wielu nieszczęśników…

Plaża Umarłych…Raj dla oka i ducha, ale ciąży nad nią tragiczna przeszłością zmarłych piratów, handlarzy i żeglarzy. To właśnie stąd pochodzi nazwa tego miejsca. Magii dodaje fakt, iż jest ona dość trudno dostępna. Dzięki temu, szczególnie poza sezonem, odpoczywa tu bardzo niewiele osób, mimo ogromnego rozgłosu, jaki zdobyła w ostatnich latach.

Nawet jeden ze spotów reklamowych Andaluzji był kręcony właśnie tutaj. Wszystko to dzięki wielkiemu urokowi tego miejsca. Dodatkowo, Playa de los Muertos została wybrana przez czytelników jednego z magazynów turystycznych jako…”Najpiękniesza plaża Europy”…

I tu zaczyna się pewien paradoks…Plaża jest piękna, teoretycznie ukryta przed światem, krystaliczna woda wabi odpoczywających turystów…w tym i licznych naturystów…Ale…szokuje widok na pobliską fabrykę!!! Podobno to właśnie ona jest winna zniknięcia z wód pobliskiej plaży koników morskich i rozgwiazd…Podobno nawet na plaży można znalźć kulki…ropy, brudzące niesamowicie ręczniki…

No tak, gdzie przyroda ma się czym pochwalić, tam przybywa człowiek…

Warto więc wybrać się w to miejsce jak najszybciej, nim na dobre zajrzy tu masowa turystyka, a kulki ropy nie staną się nowym podłożem dla naszych ręczników…
————————————————————————————————————-
Jeśli szukasz praktycznych porad odnośnie podróżowania po Andaluzji, może zainteresować Cię nowy dział na moim blogu: FAQ, czyli Andaluzyjska Informacja Turystyczna, w której odpowiadam na najczęściej zadawane przez Was pytania związane z tym zagadnieniem.