Seleccionar página
Parkowanie w Sewilli

Parkowanie w Sewilli nie jest łatwe…Źródło foto flicker (cc) – Manel

Dzisiaj kontynuujemy wątek parkowania w tzw. podwójnej linii…Nierzadko zdarza się, że samochód który chcemy przepchnąć, ma niestety wrzucony ręczny hamulec (ups, też mi się kiedyś zdarzyło). Nic tu nie pomoże nasz lament, trzeba poczekać, aż zapominalski zje obiad, tudzież skończy zakupy w pobliskiej aptece. Czasem nawet niewarto parkować zgodnie z przepisami, bo nie dość ze można utknąć na swoim cieżko znalezionym miejscu parkingowym, to jeszcze możemy mieć pewność że “ten z drugiej linii” i tak mandatu nie dostanie…

Kulturalnie na pasach 

Samochodem po Andaluzji

Czasem można uknąć w takich uliczkach, bo kierowca przed nami postanowi zatrzymać się na ploteczki…Źródło foto flicker (cc) – Cristina Carnevali

Zadziwiającym kontrastem wobec absolutnej lekkości ducha w parkowaniu i prowadzeniu samochodu jest Andaluzyjskie podejście do pieszych. Z wiecznie zaganianego, nerwowego, szalonego kierowcy, Andaluzyjczyk dojeżdzając do pasów przemienia się w brytyjskiego gentlemana. Zatrzyma się, nierzadko jeszcze wykona gest puszczania przodem, pełna kultura!

Za każdym razem kiedy przyjeżdżam do Polski, zachwycam się naszym posłuszeństwem odnośnie parkowania i przestrzegania znaków drogowych (nie licząc tych od prędkosci!) i drażni, że nie puszczamy na pasach.

Pamiętam z dzieciństwa, że jak ktoś w Bydgoszczy puścił Cię na pasach, od razu mówilo sie: “Pewnie Niemiec”, z głosem pełnym nostalgii, no tak, tam to jest pełna kultura.

Podczas ostatniego, trzytygodniowego pobytu w Bydgoszczy, kilkakrotnie niemalże przeleciał mi przed oczami film z całego życia. I zastanawiam sie ilu kierowców pod nosem burknelo na mój widok “i co się pchasz pod koła”…Totalny brak kultury na pasach! Co prawda nikt nie przyspiesza przed pieszym, co zdarzyło mi się doświadczyć w Chorwacji, ale szokuje w porównaniu z teoretycznie mniej cywilizowanymi południowcami! Może warto by zacząć “zebrową rewolucję”?