Seleccionar página
Ronda

Ronda należy do najładniejszych miejscowości Andaluzji

Pominąć Rondę podczas podróży po Andaluzji? To powinno być zakazane. Jeszcze nie wiem, kto miałby ten zakaz  wydać i czym groziłoby jego złamanie, ale tak powinno być. Z braku odpowiedniego prawa, napiszę tak: jedźcie do Rondy! A jak już pojedziecie, przekonacie się, że jej mieszkańcy to prawdziwi twardziele o nerwach ze stali. Dlaczego? Wielu z nich mieszka nad przepaścią i każdego poranka, odsłaniając drewniane rolety, zagląda w paszczę wąwozu o głębokości stu sześćdziesięciu metrów. Chcecie poczuć, jak to jest? Bardzo proszę!

To jeszcze nie wszystko. Ten upiorny wąwóz dosłownie rozdziera Rondę na dwie części. Żeby przejść ze starej, założonej jeszcze w średniowieczu dzielnicy, do nowszej, trzeba przeciąć jeden z trzech mostów.

Wąwóz El Tajo w Rondzie

Miasto rozdarte na dwie części…Ronda

Poniżej zdjęcie mapy Rondy wykonanej z kolorowych kafelków. Jak widać: po prawej stronie znajdują się zabudowania. Po lewej stronie również (widoczna jest także arena walk byków)…tylko w sam środek wdziera się rzeka i wyrzeźbiony przez nią wąwóz.
Widok na Rondę

Kafelkowa mapa Rondy

Wśród trzech mostów, najbardziej niesamowity jest tzw. Puente Nuevo. Krążą legendy, że jego twórca – po zakończnej budowie – rzucił się w przepaść, żeby nigdy nie próbować stworzyć czegoś równie doskonałego i pięknego.
Most jest wysoki na 90 metrów. To mniej więcej tyle, ile liczą trzydziestopiętrowe wieżowce.
Most w Rondzie

Wąwóz El Tajo w Rondzie

Kto zażyczyłby sobie bliższego spotkania z wąwozem, istnieją przynajmniej dwie opcje:
1. Delektować się widokami z wysuniętego w przepaść tarasu jednej z kilku restauracji.
Wąwóz El Tajo Ronda

Restauracja z widokiem na wąwóz

2. Wejść w jego głąb po 365 schodkach wybudowanych przez chrześcijańskich jeńców w czasach, gdy miastem rządzili Maurowie.
Wąwóz w Rondzie

Schódkami można dojść na samo dno wąwozu

Znacie już pierwszy powód, dla którego warto przyjechać do Rondy. O innych atrakcjach napiszę innym razem.