Seleccionar página
Kwiaty Sewilla

Czy ktoś z Was może wie, jak nazywa się ten kwiat? Pachnie cudownie, to wszystko co wiem…

Kiedy przeprowadziłam się do Hiszpanii to uwielbiałam przyglądać się rosnącym pod moimi oknami palmom. Po pewnym czasie stały się dla mnie właściwie niezauważalne. Spowszedniały, jak większość rzeczy które mamy na codzień. Tymczasem piękno jest wszędzie, trzeba tylko na nowo nauczyć się je dostrzegać. Kilka dni temu postanowiłam uważniej przyglądać się temu, co mnie otacza. I co? Doszłam do wniosku, że Andaluzja to kraina owoców, kwiatów i…wielu kolorów.

O “kolorowej stronie Andaluzji” pisałam już mniej więcej dwa lata temu. Wówczas tematem przewodnim były kolorowe ceramiczne płytki azulejos.

Owoce Andaluzji

Fgi rosnące przy drodze

1. Na dobry początek postanowiłam przyjrzeć się otoczeniu w okolicach drogi biegnącej od mojego bloku, po stację metra. To mniej więcej 12 minut spaceru. Zazwyczaj przemykam tędy w pośpiechu. Co zazwyczaj zwracało moją uwagę? Samochody, bloki…Niewiele więcej. Tymczasem kilkaset metrów od mojego domu, w prażącym słońcu, leniwie dojrzewają figi. Jest ich tutaj całe mnóstwo!
Kwiaty bugenwilli

Bugenwilla to jedne z moich ulubionych kwiatów Andaluzji

2. Gdybym miała powiedzieć, z jakimi kwiatami kojarzy mi się południe Hiszpanii, to zdecydowanie byłyby to bugenwille. Te różowe (czasem też czerowne) kwiaty oplatają, jak bluszcz: ściany bloków, kamienic, płoty i kraty w oknach. Po drodze na metro minęłam przynajmniej 4 takie skupiska bugenwilli.
Winogrona

Na moim osiedlu rosną nawet winogrona

3. O ile widok rosnących pod moim blokiem bugenwilli w sumie mnie nie zdziwił, to sporym zaskoczeniem było odkrycie wyrastających zza płotu…kiści winogron. Jeszcze kilka tygodni i będą dojrzałe.
Oliwki

Pod koniec sierpnia oliwki są już niemal dojrzałe

4. Jesteśmy już mniej więcej w połowie drogi na metro. Tuż przy mijanym przeze mnie placyku rośnie kilkanaście drzewek oliwnych. A na nich, dojrzewające zielone oliwki. Na jesień będą gotowe do zbiorów.

Owoce pomarańczy

Póki co pomarańczki na drzewach są jeszcze zielone

5. Pamiętacie, jak pisałam, że Sewilla jest “miastem pomarańczy”? Oczywiście i tych owoców nie mogło zabraknąć w pobliżu mojego domu. Póki co owoce są zielone. Swój radosny, jaskrawy kolor zyskają na jesień. Jak zawsze dodadzą codziennemu życiu optymistycznego akcentu.
Owoc granatu

Owoc granatu wygląda na dojrzały i gotowy do zjedzenia

6. A na sam koniec, taki mały “wybuchowy” akcent. Wśród gęstych, grubych liści ukrywają się czerwonawe owoce granatu. A dookoła pachną fioletowe kwiaty lawendy

No dobrze. To teraz zadanie dla Was. Co takiego “zwykłego-niezwykłego” rośnie pod Waszymi domami? Na co zazwyczaj nie zwracacie uwagi, choć na to zasługuje? Rozejrzyjcie się dookoła, na pewno coś znajdziecie!