Seleccionar página
Panorama Kadyksu

Panorama Kadyksu, widok na katedrę

Kadyks to jedno z moich ukochanych miast Andaluzji. Jeśli planujecie odwiedzić południe Hiszpanii, koniecznie zaplanujcie tutaj chociaż jeden dzień. Choć miasto cieszy sie kilkoma atrakcyjnymi zabytkami, uwielbiam je raczej za jego atmosferę, plaże i niekończący się turkus.

Dla mnie Kadyks, to miasto dwóch kolorów: bieli i turkusu. Białe są fasady domów, a turkus atakuje nas od oceanu i od niemal zawsze bezchmurnego nieba. A, że miasto leży na półwyspie, właściwie gdziekolwiek się ruszymy, jesteśmy blisko lazurowej wody. Kadyks, to dla mnie też miasto wież i wieżyczek. Właściwie to chyba chciałabym tam mieszkać, i mieć choćby małe obskurne mieszkanko, byle z dużym dachem, i prywatną wieżyczką, na którą można się wspiąć i obserwować architektoniczno- morskie pejzaże.
Wieża Tavira w Kadyksie

Jedną z atrakcji miasta są widoki z tarasu Wieży Tavira

Kadyks to niezliczona ilość wieżyczek. Wybudowano ich ponad sto za czasow, gdy do tamtejszego portu wpływały statki obładowane złotem przywiezionym z Ameryki. Wówczas, w czasach wypraw Kolumba, celem lepszej obserwacji napływającyh towarów, powstały niczym grzyby po deszczu przeróżnego typu wieżyczki.

Warto też dodać, że służyły one również jako…nasze współczesne telewizory, kina, Internet…Były formą rozrywki, “podglądania” momentu, w którym “wielki świat” zawijał do portu.

Widok na Kadyks

Z widokiem na Kadyks

Z ponad stu wież, tylko kilka otwartych jest dla turystów. I właśnie dlatego, wizytę w Kadyksie polecam zacząć od Torre Tavira (stare miasto, ul. Marques del Real Tesoro 10.). We wnętrzu wieży (z hiszpańskiego: torre) znajduje się camera obscura, urządzenie optyczne, które pozwala obejrzeć w taki nietypowy sposób panoramę miasta. W międzyczasie pracownik wieży opowiada nam, niczym przewodnik turystyczny, o najważniejszych zakątkach miasta.

Pietro wyżej, to wspaniały taras widokowy. I ciężko jest z tej perspektywy, nie zakochać w Kadyksie.

Zanim pójdziemy dalej (no i jeśli pora jest odpowiednia!), warto przejść się od Torre de Tavira w kierunku Plaza de las Flores (Kwiatowy Plac). Skoro poznaliśmy Kadyks z “lotu ptaka”, teraz pora poznać Kadyks od “wewnątrz”, czyli od żołądka!

Na tym przytulnym placyku znajduje się Freiduría las Flores, moja ulubiona smażalnia rybek i owoców morza. Mimo, iż knajpka ta niemal zawsze jest oblegana przez turystów i miejscowych, warto właśnie tu sprobować najświeższe dary Atlantyku złowione kilka godzin wcześniej.

Najlepiej wybrać “surtido“, czyli mieszankę różnych ryb i owoców morza. Można nawet poprosić o zapakowanie do woreczka i zjeść taki pyszny obiadek na plaży.

Pozostajemy w temacie “co jeść w Kadyksie?” W wielu punktach starego miasta znajdziemy sklepy sprzedające gotowe kanapki. Lubię to lowcostowe rozwiązanie. Koc i kanapka pod pachę i biegiem na plażę na piknik.

Jeśli macie ochotę na tańszą formę pożywienia się, skierujcie się do sklepów, gdzie jest napisane “bocadillos”. Już za kilka euro dostaniemy wszelkiego rodzaju kanapki o dość pokaznych rozmiarach.

Katedra w Kadyksie

Katedra w Kadyksie

Będąc w Kadyksie, nie można pominąć jej katedry. Robi wrażenie- przede wszystkim jej złocista kopuła. Nie polecam natomiast wchodzenia do środka, bo po prostu nie ma tam nic ciekawego.  

Plaża La Caleta w Kadyksie

Plaża La Caleta w Kadyksie

Warto za to przejść się na tyły katedry i przejść prawie całe miasto morskim deptakiem. W ten sposób dojdziecie do Playa de la Caleta: przystani łódeczek i modnego miejsca do zażywania kąpieli słonecznych niczym Halle Berry w Jamesie Bondzie.

Park w Kadyksie

Egzotyczny park w centrum Kadyksu

Idąc jeszcze dalej w kierunku północnym, polecam zatrzymać się w Parque Genovés, sympatycznym parku o fikusnie wyrzeźbionych drzewach i wodospadem.

Kadyks w Andaluzji

Po prostu Kadyks

Jak dla mnie, atrakcją Kadyksu jest jego atmosfera. I właśnie dlatego polecam zanurzyć się w wąskich, zacienionych i sennych uliczkach starego miasta. Za każdym razem kiedy byłam w Kadyksie (poza karnawałem, wówczas tętniło życiem!), miasto to wydawało mi się jakby na wpół wymarłe. Albo, jakby życie toczylo się w zwolnionym tempie. Szokują trochę zaniedbane fasady, nawet niektóre zabytki wyglądają, jakby się miały zaraz rozsypać.

Kadyks w Andaluzji

Niektóre ławeczki w Kadyksie zrobione zdobią kolorowe płytki azulejos