Seleccionar página

W Andaluzji skarpetki do klapek zakładają tylko turyści. Fot. SantiMB (cc)

Andaluzyjczycy znani są ze specyficznego poczucia humoru, z umiłowania do zabawy i robienia żartów. Niestety “ofiarami” takich niewinnych żarcików bywają także przyjeżdżający na południe Hiszpanii turyści. Choć andaluzyjczycy kochają podróżników, czasami naśmiewają się z nas nielitościwie. Poniżej znajdziecie mój (niecałkiem poważny) mini poradnik, w którym wyjaśniam co robić, by w Andaluzji nie wyglądać na nieporadnego turystę i jak ustrzec się “pułapek” południowohiszpańskiego poczucia humoru.

Andaluzja jest jednym z najbardziej atrakcyjnych regionów Europy. Nie ma się czemu dziwić. W końcu są tutaj piękne plaże, strzeliste góry, architektura z czasów Fenicjan, Rzymian, Maurów, urocze białe wioski. Do tego wszystkiego można smacznie zjeść, a słońce świeci tutaj niemal przez cały rok.

Czy jednak południe Hiszpanii to prawdziwy raj dla turystów?  I tak i nie. A oto i lista dziesięciu rzeczy, które powinniście wiedzieć przed wyjazdem do Andaluzji.

Skarpetki i sandałki

Tak mniej więcej widzą nas, turystów, Andaluzyjczycy. Fot. Isma Monfort (cc)

Andaluzyjczycy widzą nas mniej więcej tak: krótkie spodenki, koszula w kwiaty, aparat w dłoni i sandałki z białymi skarpetkami naciągniętymi do połowy łydki. Nawet jeśli nam tego nie powiedzą, możecie być pewni że przy pierwszym spotkaniu pomyślą, czy i my przy najbliższej okazji będziemy paradować w sandałkach i zaciągniętych “po uszy” skarpetkach.Ta turystyczna “moda” potrafi rozbawić nawet najsmutniejszego Hiszpana.

Jeśli więc nie chcemy paść ofiarą niewybrednych komentarzy i złosliwych uśmieszków, pamiętajcie: precz ze skarpetkami założonymi do sandałków!

Opalenizna ze wskazaniem na czerwień

“Guiri” przylatuje zazwyczaj do Andaluzji blady i spragniony słońca. Zapomina przy tym, że kilka godzin  wylegiwania się na plaży bez kremu ochronnego nie nada skórze czekoladowego koloru, ale poparzenie słoneczne.

W oczach Andaluzyjczyków wszyscy jesteśmy na tyle rozhisteryzowani klimatem, że kończymy ze schodzącą skórą na całym ciele, poza łydkami, które przykryte są skarpetkami. Od kwietnia do listopada, ważniejszy  niż aparat fotograficzny, powinien być w plecaku krem do opalania z wysokim filtrem.

Zamów coś do picia, a powiem ci kim jesteś

 

Andaluzyjczycy bardzo rzadko zamawiają w barach sangrię. Fot. colonnade (cc)

Hiszpania słynie z picia dużej ilości kawy. Nie próbujcie jednak (poza sieciowymi kawiarniami) zamówić capuccino bądź latte machatto. To napoje dla guiri. Niedostępne pod takimi nazwami w tradycyjnych hiszpańskich barach.

Wydaje nam się też, że Hiszpanie opijają się non stop sangríą. Błąd! W barach, do kolacji, czy obiadu, sangríe zamawiają tylko los guiris! Prawdziwy Andaluzyjczyk zamówi raczej tinto con limon/naranja/blanca (czerwone wino z fantą pomaranczową/ cytrynową/ oranżadą).

Sangríe pija się raczej na plażowych, nocnych imprezach, piknikach, grilach. Przygotowuje się ją kilka dni wcześniej, nie zapominając, że do wina trzeba dodać mocniejszy alkohol, (whisky, wódka, malibu…), kilka rodzajów owoców i cynamon.

Jeśli przy wejściu do baru jest napisane “Jest sangría”, z całą pewnością jest to tzw. bar de guiris…= wyższe ceny!

Żeby zrobić na barmanie wrażenie, mimo bladości i nieznajomości hiszpańskiego, polecam zamówienie tinto con naranja albo clara de limón (piwo z fantą cytrynową).

Nawigacyjne żarty

Im jesteśmy bledsi/ czerwieńsi, im wyżej mamy naciągniete skarpetki na łydki, tym mamy większą szansę, że padniemy ofiarą ulubionej ulicznej zabawy Andaluzyjczyka: “skierować guiri jak najdalej od celu, do którego podąża”. Tym sposobem zamiast do katedry, kieruje nas do szpitala, bądź do jakiegokolwiek innego miejsca, byle z dala od tego, do którego zmierzamy. Ze szczególnego “okrucieństwa” tego typu słyną mieszkańcy Kordowy i Kadysku.  Dlaczego? Niestety nie wiem…

Oczywiście często też pojawiają się osoby, które na sam widok naszej nieporadnej miny nad mapą oferują pomoc w odnalezieniu szukanego miejsca. Spotkałam się z przypadkami, w których Andaluzyjczyk przez kilkanaście minut osobiscie prowadził obcokrajowca do celu! Niemniej jednak radzę zabrać dobrą mapę:)

Meksykanskie sombrero

Meksykańskie sombrero jako pamiątka z Hiszpani?! Fot. nadia_the_witch (cc)

Podobno jedną z najczęściej kupowanych pamiątek z Hiszpanii jest meksykańskie sombrero. To tak jakby w Warszawie kupić miniaturkę Kremla. Pozostawiam bez komentarza:)

Szukajmy miejsc autentycznych

Andaluzyjczycy dzielą bary na: bary i bary dla guiris, gdzie ceny są kilkakrotnie wyższe, jedzenie mniej smaczne, a wystrój odwołuje się do utartych schematów o Hiszpanii.
Zachęcam do zejścia z utartego szlaku; bar pod katedrą zamienić na bar bardziej obskurny, ale za to autentyczny, kilka uliczek dalej. Bar nie-guiri można poznać po tym, że jest zwykle pełen rozkrzyczanych tubylców, na podłodze, mnóstwo papierów (oznaka że bar dobry, bo licznie odwiedzany!), bez glamouru, ale na pewno z wyśmienitym jedzeniem. Im dalej od atrakcji turystycznzch, tym smaczniej i autentyczniej!

O godz. 14:00 nie proś o kawę

Skoro dotarliśmy już do baru nie-guiri, musimy zachowywać sie jak nie-guiri. I wcale nie chodzi o to by udawać, że się czyta El País, tylko zachować tutejszy schemat godzin posiłków.

Od rana do 12:00 wydawane są śniadania. Nie prosió o parówki, jajecznice ani chleb razowy! O co prosić- szerzej w pierwszych trzech styczniowych postach.

Niemal punktualnie o 12:00 nie-guiri zaczynają się schodzić na piwo i tapas (uwaga: nie oczekujmy piwa 0,5l…w Andaluzji dostaniemy standardowo 0,2l). Zamówienie kawy między 14:00 a 15:30  równa sięi niemal z kompromitacją.O 16:00 nie proś też o obiad…kuchnia będzie zamknięta! Zostanie co najwyżej tapas na zimno…No i nie proś kolacji o 18:00…najszybciej o 20:30, nie zapominając, że niewiadomo dlaczego, wieczorową porą nie serwuje się już soków ze swieżo wyciskanych pomarańczy, które rano podaje się we wszystkich barach! Uwaga na pory posiłków!

Sprawdź cenę przed zapłaceniem

Upewnij się w menu jaką cenę mają zamawiane przez ciebie produkty. Guiri niestety często pada ofiarą zawyżonych cen!

Ucz się hiszpańskiego

Przygotuj się, że w wielu miejscach Andaluzji, j. angielski nie wystarcza do komunikacji! W nadmorskich kurortach jest to bardziej prawdopodobne, ale nie jest to normą. Rozmowki polsko- hiszpańskie wskazane. Ciesz się nauką nowego języka:)

Ciesz sie podróżą do Andaluzji

Za wyjątkiem punktów 1-9, możemy odetchnąc. Andaluzja to nadal jedno z najlepszych europejskich destynacji turystycznych.

Jak mówi spot reklamowy Andaluzji: Andalucía te quiere! (Andaluzja cię kocha!) I ja w to nie wątpię, wiedząc nawet, że często jesteśmy jedym z ulubionych tematów do żartów:)